Westchnęłam.
-Ale skoro i tak nie da się go uratować,to jaki jest sens,żeby się męczył?
-Jeśli chcesz,to przyspieszę czas,który ci pozostał,do momentu twojej śmierci. Albo nawet bardziej,do twojego nowego wcielenia...ale nie wiem,czy mi się uda...-zwróciłam się do Laveon'a.